Thursday, 24 December 2015

Grudniowy Księżyc / December Moon

Gdzieś pomiędzy gotowaniem zupy grzybowej a przygotowaniem ryby po grecku na jutrzejszą kolację wigilijną, udało mi się "ustrzelić" nasz Księżyc. Oświetlony w 97% pięknie rozświetla niebo. Szkoda że parę dni wcześniej nie było takiej pogody. Przy mniejszym naświetleniu kontrast i głębia byłyby znacznie lepsze. Ale cóż....i tak cieszę się, że po tylu tygodniach ciężkich chmur udało się wreszcie coś złapać.
Somewhere between cooking mushroom soup and the preparation of fish for tomorrow's Christmas Eve dinner, I took a several shoots of our Moon. Illuminated in 97% beautifully shine on the sky. It is a pity that a few days earlier there was no such weather. With less illumination, contrast and depth would be much better. But what can I do.... I am glad that after so many weeks of heavy clouds I could catch anything.








Wednesday, 18 November 2015

Jedna z prób NGC7635 w kolorze


Jedna z wielu prób obróbki materiału NGC7635 / One of my attempts NGC7635 processing



Wednesday, 11 November 2015

Paskowanie NEQ6 / NEQ6 Belt Drive


Udało mi się z sukcesem zakończyć modyfikację napędu mojego montażu NEQ6 Pro zmieniając system napędu z kół zębatych na napęd paskowy. Eliminacja zębatek  a dokładniej mówiąc kontaktu pomiędzy zębatkami powoduje znaczną poprawę / ograniczenie błędów prowadzenia. Wykonanie tego samemu to fajne doświadczenie, poznanie budowy i zrozumienie zasady działania montażu i przede wszystkim wielka satysfakcja :)
I was able to successfully complete the modification of my NEQ6 Pro mount, changing drive system with gear on the belt drive. Elimination of the gear or to be more precise contact between gears results in a significant improvement / reduce tracking errors. Doing this job by yourself is a cool experience, gives a chance to get a knowledge about mount construction and understanding of the principles of operations and above all gives a great satisfaction :)





Polecam niezdecydowanym, choć jeszcze testów polowych nie przeprowadziłem. Póki co jedno jest pewne, nie mam żadnych luzów, montaż pracuje cichutko i równomiernie.
I would recommend undecided, although field tests are not conducted. For now, one thing is certain, I have no backlash, assembly works quietly and evenly.

Thursday, 15 October 2015

NGC 7635 - Mgławica Bąbel


Materiał zebrany 12 października 2015 w wąskim paśmie wodoru H-appha. To na razie pierwszy krok do zdjęcia w pełnej palecie koloru RGB ze wzmocnieniem Ha. To też pierwsza próba po zmianie oprogramowania do akwizycji - MaximDL. Narzędzie fantastyczne - porządny kombajn  obsługujący wszystkie elementy zestawu teleskopowego, ze stakowaniem, prowadzeniem i wstępną obróbką włącznie.

Parametry zdjęcia:
Light H-alpha 23 x 600s
Dark x 15, Flat x 20, Bias x 20
Temperatura matrycy => -20 deg



(*) NGC 7635 – mgławica emisyjna znajdująca się w konstelacji Kasjopei. Została odkryta 3 listopada 1787 roku przez Williama Herschela. Mgławica ta znajduje się w odległości około 11 000 lat świetlnych od Ziemi. NGC 7635 ze względu na swój kształt została nazwana Mgławicą Bańka lub Mgławica Bąbel. Mgławica ta jest wydmuchiwana przez masywną gwiazdę centralną BD+60 2522 o masie 40 mas Słońca. W miejscu przestrzeni, w którym znajduje się mgławica, napierają na siebie dwa ośrodki powodując burzliwe procesy. Ekspansja bąbla gazu jest powstrzymywana przez zewnętrzny obłok molekularny, który jest wzbudzany przez wysokoenergetyczne promieniowanie centralnej gwiazdy NGC 7635, będącej gwiazdą Wolfa-Rayeta. Promieniowanie to rozgrzewa gęste rejony obłoku molekularnego, przez co powoduje jego świecenie.

(*) Żródło Wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/NGC_7635

Sunday, 6 September 2015

Zasilanie / Powering

Dla potrzeb obserwacyjnych nie trzeba zbytnio martwić się o zasilanie, kable czy komputer. Podstawą jest teleskop, okulary i montaż zasilany z jakiegoś źródła energii, np. Power Tanka. W takim zestawie zasilanie montażu nie stanowi większego wyzwania przy tak małym poborze mocy (ok. 1,5 A). Jednak gdy rozpoczyna się przygoda z astrofotografią i rośnie ilość elementów zestawu teleskopowego, które potrzebują również prądu,  zasilanie staje się delikatnie mówiąc problematyczne. Po pierwsze dlatego, że ilość urządzeń (kamera, koło filtrowe, montaż, grzałki...) pracujących w zestawie pobiera znaczne ilości prądu co powoduje spadek napięcia przy pracy z akumulatorem a po drugie ilość kabli jaka się pojawia zaczyna przekształcać się w pajęczynę. Zgrubnie licząc w podstawowej wersji mam 3 kable zasilające a razem z grzałkami 5. Do tego przewody USB i guidera to dodatkowe 4 kable. Razem, w czasie sesji fotograficznej zwisa z teleskopu ok 9 przewodów. Staje się to uciążliwe a czasami nawet niebezpieczne (jeśli kabel się zaczepi to może blokować ruchy głowicy montażu).
For the purpose of visual observation, you do not need to care too much about power source, cables or computer. The base are telescope, eyepieces and telescope mount powered by some small power source like Power Tank. In such case, power source is not a crucial element of the setup – it is not a big deal if you need no more than 1.5A. However, when you start adventure with astrophotography simultaneously appear a number of various elements which needs to be powered up, and to put it mildly, the power becomes important and problematic. Firstly, because the number of devices (camera, filter wheel, mount, heaters, computer ...) working in the setup gets a significant amount of electricity which causes a voltage drop when working with the battery. Secondly, number of cables which appears begins to transform into a spider's web. Roughly counting in the basic version I have 3 power cables for astro devices plus 2 cables for heaters. Additionally there are four USB cables for guiding camera, main camera, filter wheel and mount. Together, during a photo session hangs from the telescope around 9 wires. It becomes a nuisance and sometimes even dangerous (if cable gets caught up it can block the movement of the head mount). Power Tank has only 2 power socket.

I tu pojawiła się potrzeba zbudowania rozdzielacza mocy. Ponieważ większość sesji prowadzę w zasięgu gniazdka elektrycznego, dlatego zrobiłem rozdzielacz w oparciu o zasilacz sieciowy.
At that point there was a need to build a power switch and ensure a stable power supply. I made it based on the AC adapter.






Na jednej z aukcji internetowej zaopatrzyłem się w zasilacz do XBOX'a - daje napięcie lekko ponad 12V i ma moc 175W  (14A)- w sam raz do zasilania wszystkiego. Zgrubnie licząc potrzeba mi około 120W włącznie z dwoma grzałkami, mam więc spory zapas i pewność stabilności zasilania. Końcówkę kabla zaopatrzyłem w złącze komputerowe a połączenia przewodów wykonane zostały według załączonego wyżej schematu. Skrzyneczkę rozdzielczą zaopatrzyłem dodatkowo w licznik napięcia i poboru mocy. Nie jest to niezbędne, ale pozwala kontrolować parametry zasilania i obciążenia prądowego całego zestawu. Z dotychczasowych 5 kabli zwisających luźno do ziemi zrobił się jeden!!! Kolejnym krokiem będzie zakup Hub'a USB tak, aby zredukować ilość przewodów USB wychodzących do komputera do jednego kabla.
In one of the online auction I bought a power adapter for the Xbox - it gives the voltage slightly above 12V and has the power of 175W (14A) - just enough to power everything. Roughly I need about 120W including two heaters, so the adapter is big enough to supply the power for all equipment and ensure stable operation. End of the cable has been equipped into a computer interface assembled as per the above scheme. I also equipped power switch box with voltage and power meter. Of course it is not critical but gives a chance to control power parameters and current load the whole set. With the current 5 cables hanging loosely to the ground had become one !!! The next step will be to purchase a USB hub to reduce the number of outgoing USB cable to a computer.







Friday, 28 August 2015

NGC 6992 #2

Pierwszy głód zbierania materiału w poszczególnych kanałach czy wąskich pasmach został zaspokojony :) Między 15 a 24 sierpnia "łapałem" fotony tak, aby uzbierać klatki RGB oraz H-alpha i móc wreszcie spróbować złożyć jakiś w miarę porządne kolorowe zdjęcie. To co udało mi się zebrać w ciągu tych kilku nocy wydaje się być wystarczającą bazą do porządnej fotografii. Oczywiście pozostaje ciągle doskonalić umiejętności obróbki tego materiału...a tu jeszcze potrzeba wiele czasu.

To jedna z moich pierwszych wersji. Będę jeszcze nad nią pracował.


RGB 3 x 12 x 300s
Ha 16 x 600s
Flaty 20 / kanał
Darki 20 / RGB + 20 / Ha
Biasy - 35

ps. czas spędzony pod gołym niebem dał mi wspaniały relaks, spokój i wyciszenie. Czasami wystarczy posiedzieć i "nic" nie robić, popatrzeć w niebo aby móc rozkoszować się pięknem natury. Tym, którzy jeszcze nie próbowali polecam gorąco. 

AKTUALIZACJA Z DNIA 28.09.2016
Zgodnie z postanowieniem powróciłem do obróbki tego materiału z tejże sesji. Efekt, choć nie jest taki jak bym chciał widzieć, jest następujący:


Saturday, 15 August 2015

NGC 6992

Otrzymałem wreszcie zamówiony zestaw filtrów LRGB łącznie z filtrami wąskich pasm H-alpha, O-III i S-II. Co prawda miałem wrócić ponownie do kadrowanej w poprzedniej sesji mgławicy NGC6960, ale zachęcony fotkami kolegów z forum zabrałam się za NGC 6992. To kolejny element Pętli Łabędzia jako pozostałości po wybuchu supernowej. Gwiazda wybuchła prawdopodobnie ok 10 000 lat temu pozostawiając po sobie ciągle rozszerzające się obłoki gazu. Częściowo rozżarzony gaz pędząc z prędkością ok 20 000 km/s zderza się z cząstkami materii międzigwiezdnej pobudzając cząstki do świecenia nawet w widzialnym zakresie widma (*)
*źródło: Wikipedia 

Wykonane zdjęcia to ekspozycje w paśmie wodorowym H-alpha 15x600 s przy temperaturze sensora -10deg. Zdjęcia poskładane jest bez klatek Dark i Bias a widzę też że flaty też pozostawiają wiele do życzenia (pojawiły mi się jakieś dziwne gradienty szarości)




Filtry Baader 36mm bez oprawy do zamontowania w kole filtrowym.


Filtr odcinający pasma UV/IR już na miejscu (pozycja nr1).


1-L, 2-R, 3-G, 4-B, 5-Ha, 6-SII, 7-OIII

Friday, 14 August 2015

NGC 6960

Blog się trochę zakurzył od braku aktywności w ostatnich tygodniach. Niestety to przez operację, która skutecznie mnie unieruchomiła na dość długi okres czasu. Udało się jednak podjąć próbę kolorowej fotografii z użyciem starych filtrów Badera 1.25 cala i choć warsztat pozostawia jeszcze wiele do życzenia to chyba największym wyzwaniem jest obróbka materiału. Póki co ujęcie wykonałem bez filtrów w wąskich pasmach wodorowych a ta mgławica to właściwie mgławica wodorowa. Uzyskanie odpowiedniego balansu to nie lada wyzwanie. Filtry w wąskich pasmach już są w drodze więc planuje niebawem drugie podejście :)

NGC 6960 znana pod nazwą Mgławica Miotła Wiedźmy leży w konstelacji Łabędzia i stanowi część większej całości (Pętla Łabędzia) po wybuchu supernowej. Jak podaje Wikipedia odległość od Ziemi to około 1400 lat świetlnych. Widoczna centralnie gwiazda to 52 Cygni.



RGB 9 x 300s / kanał
L 10 x 300s
Flaty, Darki, Biasy

Sunday, 5 July 2015

Sesja #3 - M13

Niebo bardzo zaświetlone - Księżyc oświetlony prawie w 90%. Tak jak pisałem wcześniej, do robienia zdjęć nie jest to dobry moment ale do nauki jak najbardziej tak. Próbowałem złapać jakieś mgławice ale z bardzo kiepskim rezultatem. Wziąłem się więc za bardziej jasny obiekt, gromadę kulistą M13 w Herkulesie. 



Wciąż na razie skupiam się na technicznych aspektach całej zabawy z astro-foto. Z każdym rozłożeniem sprzętu uczę się czegoś nowego a i same czynności idą już zupełnie sprawnie. Chociażby samo osiowanie montażu przez kamerę - idzie jak po maśle.

Saturday, 4 July 2015

Pierwsze klatki FLAT


Zrobienie klatek kalibracyjnych jest niezbędne dla każdej astrofotografii. Trzy podstawowe klatki kalibracyjne to DARK, FLAT i BIAS. O ile Darki i Biasy są dość proste to już dla klatek flat trzeba poświęcić trochę czasu i uwagi. Przeczytałem sporo na forach internetowych (przede wszystkim na http://www.forumastronomiczne.pl/) i zabrałem się dziś do ich wykonania. Cała sztuka polega na tym aby zrobić ekspozycję równomiernie oświetlonej powierzchni. Jest kilka metod robienia Flatów, ja wybrałem metodę na tak zwaną "białą koszulkę" z nałożoną płytką luminescencyjną, która świeci na biało w całej swojej objętości. Optyka teleskopu pozostała nie zmieniona od wczorajszej sesji czyli nie kręciłem kamerą, focus na tym samym poziomie. Po włączeniu kamerki wychłodziłem ją też do tej samej temperatury jak w czasie ubiegło nocnej sesji czyli w moim przypadku to -5 deg. Czas ekspozycji trzeba dobrać tak, aby otrzymać histogram zdjęcia gdzieś w 50%. Wykonałem 20 Flatów. Przykładowy Flat wygląda tak:


W sumie, materiał jaki zebrałem dla wykonania zdjęcia M51, to

Klatki Light  - 10 x 180 s
Klatki Dark   - 15
Klatki Bias    - 15
Klatki Flat     - 20

Po złożeniu materiału ewidentnie widać, że nie ma już gradientu szarości, który rozciągał się od narożników do centralnej części zdjęcia. Z tej części jestem zadowolony choć nadal mam sporo do opanowania w kwestii obróbki, czyli odpowiedniego rozciągnięcia histogramu, itp.



Sesja #2 - M51


Jest dość późno, więc bez większego upiększania wrzucam to co "znalazłem" dziś nad dachem mojego domu. To drugie podejście pod galaktykę M51 (Galaktyka Wir) i  łącznie trzecie posiedzenie sam na sam ze sprzętem i gwiazdami. Noc ciepła, spokojna i bezwietrzna, wręcz wymarzone warunki do siedzenia pod nieboskłonem  - z mocnym akcentem na siedzenie bo niestety niebo mocno zaświetlone. Bardzo jasny księżyc (oświetlony w 95%), wyjątkowo długo włączone oświetlenie domu sąsiada i krótkie noce to jak myślę warunki niezbyt sprzyjające astrofotografii. O czarnym niebie można zapomnieć. Szukam optymalnego czasu ekspozycji i rozpocząłem eksperymentowanie z klatkami kalibracyjnymi Dark i Bias. Flaty spróbuję zrobić w dzień. Choć do dobrego zdjęcia jeszcze dług droga to i tak bardzo się cieszę, że wreszcie udało się ustrzelić prawdziwą galaktykę - to pierwsza w mojej kolekcji!

Parametry
Light - 10 x 180 sek
Dark - 15 i Bias - 15


Saturday, 27 June 2015

Pierwsza sesja DSO

Do prawdziwych, ciekawych i jakościowych zdjęć jeszcze długa droga. Pierwsza sesja nie pozostawia złudzeń. To bynajmniej, mnie nie zniechęca, wręcz przeciwnie. Cały ten ogrom drobiazgów i niuansów astrofotografii który trzeba odkryć, "warsztat" który trzeba opanować jest dużym wyzwaniem i jest tak przyjemny, że mogą to zrozumieć chyba tylko Ci, którzy przez to przechodzili albo po prostu Ci którzy kochają ciemne niebo. Siedzenie pod gołym niebem, w nocnej ciszy sam na sam z gwiazdami i robienie zdjęć, które odkrywają przed człowiekiem to czego nie jesteśmy w stanie zobaczyć gołym okiem to fantastyczne doznanie. Myślę, że to dlatego astrofotografia jest tak ciekawa i daje tyle przyjemności bo odkrywa to, co jest  dla nas niedostępne. Akurat M57 można zobaczyć bezpośrednio przez okualar teleskopu, ale raczej metodą zerkania i nie da się więc porządnie się je poprzyglądać. Nie można po prostu wlepić wzroku i patrzeć - astrofoto daje taką możliwość :)

Dziś mija pierwszy miesiąc odkąd stałem się szczęśliwym posiadaczem nowego zestawu do DSO. Pierwszy miesiąc i wreszcie pierwsza sesja !!! Na szczęście czerwiec dobiega końca - to był najbardziej zajęty okres w tym roku albo i w ogóle jakiego doświadczyłem w ostatnich latach. Ale nie o tym chciałem napisać. W czasie tej pierwszej sesji nie nastawiałem się na spektakularne osiągnięcia. Poświęcona była raczej w całości warsztatowi - czyli jak złożyć wszystko do tak zwanej kupy, ustawić i zrobić jakiekolwiek zdjęcie. Wyosiowanie teleskopów względem siebie i wyważenie zestawu było dość proste i nie nastręczało żadnych trudności. Za to przeprowadzenie prawidłowego Alignementu to już była zabawa. Przyzwyczajony jestem do zerkania w okulary a bez nich (tylko z kamerami) jest dość ciężko jak się nie ma wprawy. Pierwszy Alignment rozjechał się całkowicie - nie mogłem trafić w żaden obiekt. Dopiero drugie podejście dało dobre rezultaty (widocznie popełniłem jakiś błąd za pierwszym razem). Tuba celowała idealnie w zadany obiekt.


Obiekt jaki wybrałem do nauki to M57 - Mgławica Pierścień w konstelacji Lutni. Nie mam jeszcze koła filtrowego ani filtrów LRGB więc zdjęcie jest czarno-białe, ale uważam do testów i nauki nie ma to większego znaczenia. Samo ustawienie ostrości jest dla mnie też czymś zupełnie nowym. Nigdy nie używałem żadnych programów przy robieniu AVI Jowisza i Księżyca z SCT11. Artemis (software ATIK'a) oferuje proste narzędzie do nastawiania ostrości. Wskazując dowolną gwiazdę w kadrze (tylko żeby nie była prześwietlona) program oblicza jasność gwiazdy i obszar jaki zajmuje w polu. Ostrość trzeba tak dobrać aby osiągnąć jak najniższą wartość parametru FWHM przy jednoczesnej możliwie najwyższej jasności. Dość proste i efekt chyba całkiem niezły. Poniższe zdjęcie to efekt czasu ekspozycji 90 sekund (pojedyncze ujęcie więc bez stakowania). M57 jest w centralnej części zdjęcia (malutkie kółeczko) a w prawym górnym rogu to chyba b-Lyr (Sheliak). Matryca ATIK'a 383 jest dużą a obiekt stosunkowo mały dlatego ginie w całym kadrze. ALE JEST i to jest najważniejsze. W końcu udało mi się upolować coś co leży poza układem słonecznym.


Kolejna rzecz, która pewnie jest banalna dla większości miłośników astrofoto to GUIDING. Udało się uruchomić PHD (miałem wcześniej trochę problemów z komunikacją kamerki z software'm). Jak dla mnie działał bez zarzutu. Muszę jeszcze poczytać o PHD, korektach i....sam nie wiem, pewnie się coś tam jeszcze znajdzie co trzeba wiedzieć o prawidłowym prowadzeniu zestawu


Saturday, 30 May 2015

Nie każda sesja to słodycz

Piątek...., czyli najpiękniejszy dzień tygodnia. Wracam z pracy, ciepło, miło, fajnie i lekkie chmurki. Myślę sobie no ... jest nadzieja (jednak przez głowę przechodzi myśl że to zbyt piękne by było prawdziwe - w końcu to piątek i to z ładną pogodą? Coś tu chyba jest nie tak). Godzina 21:30 czyściutkie niebo, po prostu fantastycznie. Księżyc, choć ciągle za drzewami, świeci że aż miło. W takich warunkach na naukę astrofotografii obiektów głębokiego nieba  czas niezbyt dobry. Za to fotografia Księżyca sama się prosi. Wyciągam więc grubą rurę czyli mojego Shmidta 11". Ustawiam, nie spieszę się, Księżyc zaraz wyjdzie zza drzew a teleskop w między czasie pięknie się wychładza. Pociągam piwko małymi łyczkami - delektuje się chwilą. I co... :)  łatwo zgadnąć. Siadam do komputera w napięciu, księżyc wychodzi za drzew a tu ...!!! Takie chmury jakich nie widziałem od dobrych paru dni! Nie do wiary. Siedzę właśnie na dworze, piwo się skończyło a chmury takie grube, że aż nie wiarygodne. Właściwie to tyle z dzisiejszej sesji...posiedzę jeszcze chwilę bo mi się teraz nie chce chować tego bałaganu. No cóż... bywa.

ps. wiem, wiem trzeba było sprawdzić pogodę w necie :-)

Wednesday, 27 May 2015

Nowy zestaw do DSO

Wreszcie ... :) zakup udało się całkowicie sfinalizować. Po długim oczekiwaniu (strajk niemieckich przewoźników) zamówiony zestaw do astrofotografii DSO wreszcie dotarł na miejsce. Jest teraz dość późno i tyle co mogę w tym momencie napisać to że jestem MEGA zadowolony i szczęśliwy. Zarówno teleskop TS APO 90/600 jak i kamera ATIK383L+ wyglądają bardzo solidnie i estetycznie. W komplecie otrzymałem również zestaw pierścieni i przedłużek dla zachowania odpowiedniego back-focus'u oraz korektor pola i mały teleskop prowadzący. Kamera jest chyba największym zaskoczeniem bo na zdjęciach wydawała mi się dużo mniejsza niż jest w rzeczywistości. Podobnie zresztą teleskop prowadzący TS80D - kawał rury w porównaniu z szukaczem przy moim obecnym celestronie SCT 11". No ... wszytko nowe, sam nie wiem od czego zacząć. Niby naczytałem się dużo o astrofoto, obejrzałem masę tutoriali video a jednak przyznam, że mam wątpliwości. Mam nadzieję jednak że to raczej "bóle porodowe". Czuję ten sam dreszczyk emocji jak przy zakupie pierwszej rurki. Obym tylko znalazł trochę czasu (niestety nadchodzący weekend mam z głowy) i pogodnego nieba.

Dla osób planujących podobne zakupy astro, podzielę się informacją, że wszystko załatwiłem w nieznanym mi dotąd niemieckim sklepie Teleskop-Spezialisten 


Strona jest co prawda po niemiecku, ale jeśli się zdefiniuje swoje zainteresowanie to nie ma problemu z dobrą komunikacją w języku angielskim. Ze współpracy z tym sklepem jestem również MEGA zadowolony i mogę szczerze polecić, głównie z powodu super kontaktu (dziesiątki wymienionych @, dobre doradztwo, brak naciągania, otrzymany certyfikat z testów i kalibracji). To co przeważyło o wyborze dostawcy to przede wszystkim dobra opinia na forum astronomicznym, porady Kolegów z Forum (http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/7474-ostatnia-przymiarka-do-zakupu-nowego-zestawu/) i to że przed wysłaniem sprzęt jest sprawdzany, kolimowany i nie ma szans aby otrzymać teleskop z jakimś ukrytym felerem. SUPER na prawdę polecam. OK, na koniec parę fotek:








Sunday, 17 May 2015

W oczekiwaniu na pogodne niebo

Czekając na pogodne niebo i kolejną sesję astro wrócę do rozwiązania problemu wystających ponad brzeg teleskopu śrub Boba (Bob's Knobs). W poście z 1 Maja
pisałem między innymi o tym że w moim modelu teleskopu po zamontowaniu śrub nie można zamknąć teleskopu deklem. Śruby wystają ponad brzeg tuby optycznej, wystają na tyle że oryginalny dekiel nie pasuje do całości. Rozsądnym rozwiązaniem wydawało się centralne wycięcie otworu wielkości lustra wtórnego tak aby wystające śruby znalazły się w świetle otworu. Dalej wklejeni gumowej podkładki i ponowne zakrycie otworu mniejszym dekielkiem. Praca dość prosta do wykonania w ciągu 40 minut. Całość znów jest funkcjonalna a temat śrub Boba mam już zamknięty. Sama kolimacja teleskopu to teraz formalność. Niebywała wygoda, komfort i bezstresowa praca - żadnego naciskania śrubokrętem na śrubki i brak ryzyka że śrubokręt porysuje płytę korekcyjną. Gorąco polecam Bob's Knobs



A tak na marginesie to czekam na nowy zestaw do astrofotografii głębokiego nieba :) Zdecydowałem się na TS APO 90/600 z kamerą ATIK 383L+. Myślę, że to dobra kombinacja zarówno pod względem szerokiego pola widzenia jak i światłosiły. Oczywiście bez porad kolegów z Forum astronomicznego PL pewnie byłoby dużo trudniej:


Saturday, 2 May 2015

Sesja księżycowa z 29 kwietnia 2015

Wreszcie udało się posiedzieć spokojnie pod gołym niebem. Żadnych chmur, wiatru tylko trochę mgły, która zaczęła pojawiać się na skutek spadającej temperatury. Nawet się nie obejrzałem jak wybiła północ. Widok Księżyca pochłania bez reszty :). Zebrałem dość dużo materiału, ale niestety wszystko co nagrałem w plikach powyżej 2 GB nie daje się obrabiać - nawet przy włączonym trybie "AVI Extended Mode". Wyłowiłem więc z tego co zebrałem trzy w miarę dobre ujęcia.


Spektakularny krater uderzeniowy Kopernika wraz z pasmem górskim Karpaty. Krater ma średnicę ok 93 km i głębokość prawie 4 km. Powstał ok 1,1 mld lat temu i położony jest w północnej części Morza Chmur. Jest na tyle widoczny, że można go spokojnie obserwować lornetką. To co jest charakterystyczne to jasne smugi opadającego pyłu po uderzeniu. U jego podnóży rozciągają się Karpaty (sporo tu polskich klimatów, nieprawdaż) stanowiące południowy brzeg Morza Deszczów. Łańcuch górski ciągnie się na obszarze 335 km z najwyższym szczytem 2400 m - niestety nie ma nazwy. Karpaty sąsiadują z Apeninami


Kolejne ujęcie to zbliżenie krateru Clavius o szerokości 225 km i głębokości 3,5 km. Jego nazwa pochodzi od nazwiska XVI wiecznego astronoma, matematyka i zakonnika Christophera Claviusa. 


I znów Clavius, ale z szerszej perspektywy. W jego sąsiedztwie widać dwa inne kratery o typowym charakterze uderzeniowym. Nad Claviusem znajduje się krater Moretus (114 km) a na dole równie znany jak Kopernik krater Tycho. Zdjęcie wykonane z reduktorem ogniskowej F/6.3


Pozostałe zdjęcia to ciągle AVI-ki, póki co bez możliwości obróbki.

Friday, 1 May 2015

Bob's Knobs

Otrzymałem przedwczoraj zamówione wcześniej w USA śruby kolimacyjne Boba - Bob's Knobs. Fantastyczna sprawa - mam porównanie jak kręciło się oryginalnymi śrubkami za pomocą śrubokrętu i jak to wygląda teraz gdy ponad obudowę lustra wtórnego wystają zgrabne i poręczne gałki regulacyjne. Od strony technicznej jestem Mega zadowolony, ale jak to w życiu często się zdarza "...nie ma róży bez kolców" - nie mogę założyć dekla ochraniającego płytę korekcyjną. Śruby lekko wystają poza krawędź tuby teleskopu a sam dekiel ma wklęsły kształt - co za los. 

Myślę, że jedynym rozwiązaniem jest wycięcie otworu dokładnie na środku dekla, wilekości lustra wtórnego tak aby śruby mogły swobodnie wystawać. Trzeba będzie dalej na obrzeżu otworu nakleić okrągły pasek z twardej piany i na wierzch z powrotem przykleić wycięty wcześniej element dekla. Stworzy się w ten sposób wypukłość, w której bezpiecznie schowane będą wystające śruby. Pomysł dobry....ale wymaga trochę pracy



















UWAGA: przy wymianie śrub naprawdę warto stosować się do instrukcji montażu. Nigdy nie należy wykręcać wszystkich śrub kolimacyjnych. W miejsce wykręconej śruby należy natychmiast wkręcić nowy wkręt (bob's knobs). Po wykręceniu jednej śrubki lustro wtórne dość znacznie się przesunęło w obudowie. Wykręcenie wszystkich śrub prowadzi do wypadnięcia lustra - Katastrofa!!!

Friday, 24 April 2015

Maska Duncana c.d.


GENIALNE w swej prostocie - tyle chyba mogę powiedzieć o masce Duncana, którą w końcu udało mi się dziś wykonać. Właśnie popatrzyłem na blogu kiedy pisałem pierwszy raz o potrzebie kolimacji teleskopu i minął dziś dokładnie miesiąc. Nie bywałe jak szybko upływają dni. Permanentny brak czasu skutecznie uniemożliwia mi obserwacje nieba no ale w końcu wykroiłem to cudo :). Do dania dzisiejszego wydawało mi się, że mam już całkiem nieźle ustawione zwierciadła względem siebie, ale dzisiejsza sesja pokazała, że jednak nie do końca. Charakterystyczny wzór trzech ukośnych kresek nie schodzi się w jednym punkcie i tym bardziej nie krzyżuje po wyostrzeniu obrazu. Ewidentnie jedna śruba wymaga regulacji. Póki co odpuszczam sobie dziś dalsze kręcenie śrubkami bo bardzo ciężko chodzą i dalsze dokręcanie niesie ze sobą zbyt duże ryzyko że coś się uszkodzi (oby nie korektor!!!). 

Ponieważ chcę perfekcyjnie i co najważniejsze bezpiecznie skolimować teleskop zamówiłem w między czasie w Stanach Zjednoczonych śruby Bob'a (notabene sympatyczna nazwa od imienia producenta) co pozwoli zrezygnować z używania śrubokrętu i umożliwi pracę po prostu palcami (w ciemnościach łatwo zarysować płytę śrubokrętem). Zakup to koszt 28$ razem z przesyłką. W przyszłym tygodniu mam nadzieję dojdzie.


Strona producenta (rysunki, porady, ceny....) http://www.bobsknobs.com/SCT/page25/C11.html

Saturday, 11 April 2015

Cząstka na końcu wszechświata


Całkiem niedawno skończyłem czytać bardzo ciekawą książkę Michio Kaku "Kosmos Einsteina". To interesująca opowieść o ewolucji różnych teorii w zakresie fizyki teoretycznej no i przede wszystkim jak sam tytuł mówi o Einsteinie i jego sposobie widzenia świata. To bardzo inspirująca książka i to ona właśnie stała się natchnieniem do przeczytania kolejnej pozycji popularno - naukowej "Cząstka na końcu wszechświata" autorstwa Sean Carroll. 
Fantastycza - to moja pierwsza ocena po przeczytaniu zaledwie sześćdziesięciu paru stron. Język, jakim napisana jest ta opowieść - to chyba dobre określenie - jest niebywale przystępny, prosty i zrozumiały. Pierwsza część książki dobrze porządkuje wiedzę o podstawowych cząstkach elementarnych ich funkcji i roli w otaczającej nas rzeczywistości. Fermiony, Leptony, Hadrony, Bozony... przestają być enigmatycznymi pojęciami a Model Standardowy staje się zrozumiały - przynajmniej do co podstawowych zasad. Myślę, że to dobra lektura dla osób które nie studiowały fizyki a są ciekawe otaczającego nas świata fizycznego.


Na YouTube znalazłem, krótki ale treściwy filmik produkcji CERN, o podstawach Modelu Standardowego - między innymi klasyfikacja cząstek elementarnych.


Friday, 10 April 2015

Maska Dunkana


Przekopując internet natrafiłem na dość ciekawe i cudowne w swej prostocie rozwiązanie dla kolimacji teleskopów typu SCT - MASKA DUNCANA. Według wszelkich recenzji to proste rozwiązanie pozwala na dość precyzyjne wyosiowanie luster względem siebie. Materiał źródłowy znalazłem na 






When the scope is far from focus, you should see three curved lines of the window cut outs, much as in the accompanying diagram 1.  As you adjust the focus of your scope, you will see the three lines flip so they are pointing towards a common centre though there is likely to be gaps between them (diagram 2).  Each line corresponds to its opposite screw so adjust each screw which will nudge in line towards the centre with the ultimate aim of forming a capital “Y” in the eyepiece.  When you achieve this you have successfully collimated your SCT (diagram 3).  To reach perfect focus with the mask still attached, focus until the three lines cross over each other forming a little six point star (diagram 4). 


Kolimowanie precyzyjne na prawie wyostrzonej gwieździe metodą tradycyjną, obserwując prążki dyfrakcyjne jest mega wyzwaniem. Nie jest proste patrzenie na tak małe detale, które w dodatku delikatnie falują pod wpływem ruchów ciepłego powietrza. Przy dużych powiększeniach to naprawdę wyzwanie. Maska Dunkana - kto wie, muszę sprawdzić.

Tuesday, 7 April 2015

Kolimacja SCT - ciąg dalszy

To już drugie podejście. Pierwsze było całkowicie nie udane, chyba podchodziłem do tematu jak "pies do jeża". Skończyło się totalną porażką na końcu deszczem i teleskop schowałem całkowicie rozregulowany :) wielkie rozczarowanie. Drugie podejście, to już bardziej metodyczna praca z nastawieniem na sukces...no albo przynajmniej jakiś krok w dobrym kierunku. Jeszcze przed świętami wielkanocnymi udało mi się zamówić w sklepie internetowym AllSky "Sztuczną gwiazdę" jak na załączonym obrazku obok (dostawa błyskawiczna - polecam). Urządzenie małe, mieści się w dłoni,  wykonane bardzo solidnie. Generowana plamka świetlna, imitująca światło gwiazdy, ma rozmiary 50 mikro z możliwością regulacji natężenia światła. Na przedniej części nadrukowana jest tabela z minimalnymi odległościami teleskopu od "gwiazdy" w zależności od apertury - dla SCT 11'' to dystans 24 metry. 

Drugą przydatną rzeczą przy kolimacji jest prosty software Mire de Collimation, który generuje siatkę w postaci okręgów za pomocą których można dokonać oceny czy cień zwierciadła wtórnego jest koncentryczny względem zwierciadła pierwotnego. Program można pobrać darmowo ze strony   >>> Mire De Collimation <<<

Pierwsza przymiarka wyraźnie pokazuje brak osiowości zwierciadeł teleskopu:


Dla osób jeszcze nie wprawionych w tej czynności przydatny może okazać się rysunek demonstrujący bardzo obrazowo, którymi śrubami kolimacyjnymi można osiągnąć pożądany efekt. Rysunek ściągnięty z  http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/2771-kolimacja-sct/


Efekt zgrubnej kolimacji wygląda jak na poniższym zdjęciu, choć jak teraz patrzę to widzę, że pierwsza ćwiartka (górna-prawa) troszkę różni się od trzeciej (dolna-lewa). To się jeszcze poprawi przy kolimacji na wyostrzonej gwiździe. Dzisiejszą kolimację robiłem w ogrodzie na minimalnej odległości "gwiazdy" od teleskopu - zabrakło mi dosłownie parę metrów i nie dałem rady już wyostrzyć plamki. Musiałbym złożyć sprzęt i przenieść w inne miejsce, ale to już wymagało by ponownego ustawiania sprzętu...na dziś mam już dosyć. I tak się cieszę się że udało  mi się pójść w dobrym kierunku. Następnym razem zajmę się tą dokładną częścią kolimacji teleskopu 





A....jeszcze jedno. Obserwując rozogniskowany obraz gwiazdy, dopiero zdałem sobie sprawę jak długo chłodzi się teleskop i jaki to ma wpływ na jakość obrazu. Tego trzeba doświadczyć. Dużo o tym czytałem ale pełnej świadomości chyba nie miałem. Na zdjęciu obok widać zdeformowany okrąg wywołany przez słup ciepłego powietrza wewnątrz tuby optycznej pomogli mi to wyjaśnić forumowicze z Forum Astronomicznego (zacząłem się już obawiać że mam coś nie tak z lustrem). Od dziś teleskop będzie się chłodził przynajmniej parę godzin przed sesją!!!



Tuesday, 24 March 2015

Kolimacja SCT

Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego nie mogę złapać perfekcyjnej (lub chociaż dobrej) ostrości w czasie nagrywania materiału AVI Jowisza. Nie mogę uchwycić subtelnych detali pasów atmosferycznych a wiem, że to możliwe przy takim zestawie jakim dysponuję. 11 calowy teleskop z dość szybką kamerką jaką jest ASI120MM to wystarczający set-up żeby właściwie uchwycić gazowego giganta. Oczywiście warunkiem jest dobry seeing albo.....dobrze wykonana kolimacja!!! Dziś sobie uzmysłowiłem, że do tej pory ani razu nie kolimowałem optyki. Na początku chyba z obawy, że jak coś rozkręcę to będzie duży kłopot z ponownym ustawieniem a później to właściwie całkowicie o tym zapomniałem. Co prawda, przy ustawianiu ostrości, gdy obraz jest mocno rozogniskowany widzę okrągły cień zwierciadła wtórnego i zawsze wydaje mi się dość centryczny ale nigdy się temu bliżej nie przyglądałem i tym bardziej nie przeprowadzałem kolimacji na ostrym obrazie

Przeglądając internet natknąłem się , jak mi się wydaje, na dość zwięzły i klarowny opis / procedurę jak kolimować teleskop typu Schmidt - Cassegrain. Poczekam na czyste niebo i jak będzie trochę czasu "zaatakuję". Bardzo jestem ciekaw rezultatów, no i mam nadzieję na poprawę obrazu :)

Strona znajduje się pod adresem: http://skywatch.brainiac.com/collimation.pdf


Sunday, 22 March 2015

Osiowanie montażu czyli ABC każdego obserwatora



Wszyscy doskonale wiemy, że większość rzeczy jakie się robi jest prosta jeśli się oczywiście wie jak to zrobić. Czasami jednak najprostsze czynności jeśli są wykonywane pierwszy raz mogą przysporzyć sporo trudności. Pamiętam dzień w którym otwierałem pudło z montażem i teleskopem oraz pierwsze składanie całego zestawu. Pamiętam też później lekturę instrukcji użytkowania jak prawidłowo ustawić lunetkę biegunową i montaż - skala daty....skala godzinowa....oś rektascencji i deklinacji....Miałem sporo wątpliwości i pytań.






Podstawową czynnością jaką trzeba wykonać przed każdą sesją wizualnych obserwacji astronomicznych czy astrofotografii jest odpowiednie ustawienie teleskopu. Odpowiednie to znaczy takie, gdy głowica paralaktyczna montażu ustawiona jest równolegle do osi obrotu ziemi (w osi deklinacji). Pozwoli to na śledzenie ciał niebieskich  tylko w jednej osi - rektascencji, z prędkością kontową równą prędkości kątowej obrotu ziemi...

Wednesday, 18 February 2015

REGISTAX


Dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z astrofotografią (tak jak ja) przygotowałem krótki przegląd etapów postępowania w Registax. Za pomocą poniższego linku traficie na stronę:

>>>> REGISTAX W AKCJI  <<<<



Registax, to program do tak zwanego "stackowania" czyli składania poszczególnych klatek filmu AVI w jedno zdjęcie. Ponieważ seeing (niestabilna atmosfera) powoduje drganie nagrywanego obszaru, zadaniem Registax'a jest wyrównanie wszystkich klatek względem obszaru referencyjnego. W końcowym efekcie otrzymamy jeden obraz złożony czasami nawet z kilku tysięcy klatek filmu AVI...

Tuesday, 17 February 2015

Szału dziś nie było :(
Teleskop do chłodzenia wystawiłem dość szybko i spoglądając co chwilę na ciemniejące niebo zacierałem ręce. Ani jednej chmury, mocnego mrozu również na termometrze nie widać (w okolicach  -2). W stelarium sprawdziłem kiedy WCP (Wielka Czerwona Plama) będzie w tranzycie - jasnym było, że sprzęt o godzinie 19:30 powinien być wyosiowany, wychłodzony i gotowy do astro-strzałów. No i chyba na tym skończę ten wpis....łatwo się domyśleć dlaczego. SEEING!!! Kolejnych takich sesji nie będę już opisywał bo samego mnie to zacznie nudzić. Jestem jednak optymistycznie nastawiony i czekam z utęsknieniem na ten jeden jedyny dzień w roku - wiem  że on przyjdzie.

Na załączonym niżej zrzucie ekranowym jeden z panelów rejestracji materiału AVI w Fire Capture. Złączki redukującej odległość soczewki Barlowa od matrycy CCD jeszcze nie kupiłem więc jak widać ogniskowa 5880 mm co daje F/21. Obraz totalnie nie nadaje się do obróbki, wiem bo zrobiłem szybką próbę w Registax. Z dzisiejszej sesji nici