Friday, 24 April 2015

Maska Duncana c.d.


GENIALNE w swej prostocie - tyle chyba mogę powiedzieć o masce Duncana, którą w końcu udało mi się dziś wykonać. Właśnie popatrzyłem na blogu kiedy pisałem pierwszy raz o potrzebie kolimacji teleskopu i minął dziś dokładnie miesiąc. Nie bywałe jak szybko upływają dni. Permanentny brak czasu skutecznie uniemożliwia mi obserwacje nieba no ale w końcu wykroiłem to cudo :). Do dania dzisiejszego wydawało mi się, że mam już całkiem nieźle ustawione zwierciadła względem siebie, ale dzisiejsza sesja pokazała, że jednak nie do końca. Charakterystyczny wzór trzech ukośnych kresek nie schodzi się w jednym punkcie i tym bardziej nie krzyżuje po wyostrzeniu obrazu. Ewidentnie jedna śruba wymaga regulacji. Póki co odpuszczam sobie dziś dalsze kręcenie śrubkami bo bardzo ciężko chodzą i dalsze dokręcanie niesie ze sobą zbyt duże ryzyko że coś się uszkodzi (oby nie korektor!!!). 

Ponieważ chcę perfekcyjnie i co najważniejsze bezpiecznie skolimować teleskop zamówiłem w między czasie w Stanach Zjednoczonych śruby Bob'a (notabene sympatyczna nazwa od imienia producenta) co pozwoli zrezygnować z używania śrubokrętu i umożliwi pracę po prostu palcami (w ciemnościach łatwo zarysować płytę śrubokrętem). Zakup to koszt 28$ razem z przesyłką. W przyszłym tygodniu mam nadzieję dojdzie.


Strona producenta (rysunki, porady, ceny....) http://www.bobsknobs.com/SCT/page25/C11.html

Saturday, 11 April 2015

Cząstka na końcu wszechświata


Całkiem niedawno skończyłem czytać bardzo ciekawą książkę Michio Kaku "Kosmos Einsteina". To interesująca opowieść o ewolucji różnych teorii w zakresie fizyki teoretycznej no i przede wszystkim jak sam tytuł mówi o Einsteinie i jego sposobie widzenia świata. To bardzo inspirująca książka i to ona właśnie stała się natchnieniem do przeczytania kolejnej pozycji popularno - naukowej "Cząstka na końcu wszechświata" autorstwa Sean Carroll. 
Fantastycza - to moja pierwsza ocena po przeczytaniu zaledwie sześćdziesięciu paru stron. Język, jakim napisana jest ta opowieść - to chyba dobre określenie - jest niebywale przystępny, prosty i zrozumiały. Pierwsza część książki dobrze porządkuje wiedzę o podstawowych cząstkach elementarnych ich funkcji i roli w otaczającej nas rzeczywistości. Fermiony, Leptony, Hadrony, Bozony... przestają być enigmatycznymi pojęciami a Model Standardowy staje się zrozumiały - przynajmniej do co podstawowych zasad. Myślę, że to dobra lektura dla osób które nie studiowały fizyki a są ciekawe otaczającego nas świata fizycznego.


Na YouTube znalazłem, krótki ale treściwy filmik produkcji CERN, o podstawach Modelu Standardowego - między innymi klasyfikacja cząstek elementarnych.


Friday, 10 April 2015

Maska Dunkana


Przekopując internet natrafiłem na dość ciekawe i cudowne w swej prostocie rozwiązanie dla kolimacji teleskopów typu SCT - MASKA DUNCANA. Według wszelkich recenzji to proste rozwiązanie pozwala na dość precyzyjne wyosiowanie luster względem siebie. Materiał źródłowy znalazłem na 






When the scope is far from focus, you should see three curved lines of the window cut outs, much as in the accompanying diagram 1.  As you adjust the focus of your scope, you will see the three lines flip so they are pointing towards a common centre though there is likely to be gaps between them (diagram 2).  Each line corresponds to its opposite screw so adjust each screw which will nudge in line towards the centre with the ultimate aim of forming a capital “Y” in the eyepiece.  When you achieve this you have successfully collimated your SCT (diagram 3).  To reach perfect focus with the mask still attached, focus until the three lines cross over each other forming a little six point star (diagram 4). 


Kolimowanie precyzyjne na prawie wyostrzonej gwieździe metodą tradycyjną, obserwując prążki dyfrakcyjne jest mega wyzwaniem. Nie jest proste patrzenie na tak małe detale, które w dodatku delikatnie falują pod wpływem ruchów ciepłego powietrza. Przy dużych powiększeniach to naprawdę wyzwanie. Maska Dunkana - kto wie, muszę sprawdzić.

Tuesday, 7 April 2015

Kolimacja SCT - ciąg dalszy

To już drugie podejście. Pierwsze było całkowicie nie udane, chyba podchodziłem do tematu jak "pies do jeża". Skończyło się totalną porażką na końcu deszczem i teleskop schowałem całkowicie rozregulowany :) wielkie rozczarowanie. Drugie podejście, to już bardziej metodyczna praca z nastawieniem na sukces...no albo przynajmniej jakiś krok w dobrym kierunku. Jeszcze przed świętami wielkanocnymi udało mi się zamówić w sklepie internetowym AllSky "Sztuczną gwiazdę" jak na załączonym obrazku obok (dostawa błyskawiczna - polecam). Urządzenie małe, mieści się w dłoni,  wykonane bardzo solidnie. Generowana plamka świetlna, imitująca światło gwiazdy, ma rozmiary 50 mikro z możliwością regulacji natężenia światła. Na przedniej części nadrukowana jest tabela z minimalnymi odległościami teleskopu od "gwiazdy" w zależności od apertury - dla SCT 11'' to dystans 24 metry. 

Drugą przydatną rzeczą przy kolimacji jest prosty software Mire de Collimation, który generuje siatkę w postaci okręgów za pomocą których można dokonać oceny czy cień zwierciadła wtórnego jest koncentryczny względem zwierciadła pierwotnego. Program można pobrać darmowo ze strony   >>> Mire De Collimation <<<

Pierwsza przymiarka wyraźnie pokazuje brak osiowości zwierciadeł teleskopu:


Dla osób jeszcze nie wprawionych w tej czynności przydatny może okazać się rysunek demonstrujący bardzo obrazowo, którymi śrubami kolimacyjnymi można osiągnąć pożądany efekt. Rysunek ściągnięty z  http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/2771-kolimacja-sct/


Efekt zgrubnej kolimacji wygląda jak na poniższym zdjęciu, choć jak teraz patrzę to widzę, że pierwsza ćwiartka (górna-prawa) troszkę różni się od trzeciej (dolna-lewa). To się jeszcze poprawi przy kolimacji na wyostrzonej gwiździe. Dzisiejszą kolimację robiłem w ogrodzie na minimalnej odległości "gwiazdy" od teleskopu - zabrakło mi dosłownie parę metrów i nie dałem rady już wyostrzyć plamki. Musiałbym złożyć sprzęt i przenieść w inne miejsce, ale to już wymagało by ponownego ustawiania sprzętu...na dziś mam już dosyć. I tak się cieszę się że udało  mi się pójść w dobrym kierunku. Następnym razem zajmę się tą dokładną częścią kolimacji teleskopu 





A....jeszcze jedno. Obserwując rozogniskowany obraz gwiazdy, dopiero zdałem sobie sprawę jak długo chłodzi się teleskop i jaki to ma wpływ na jakość obrazu. Tego trzeba doświadczyć. Dużo o tym czytałem ale pełnej świadomości chyba nie miałem. Na zdjęciu obok widać zdeformowany okrąg wywołany przez słup ciepłego powietrza wewnątrz tuby optycznej pomogli mi to wyjaśnić forumowicze z Forum Astronomicznego (zacząłem się już obawiać że mam coś nie tak z lustrem). Od dziś teleskop będzie się chłodził przynajmniej parę godzin przed sesją!!!