Tuesday, 7 April 2015

Kolimacja SCT - ciąg dalszy

To już drugie podejście. Pierwsze było całkowicie nie udane, chyba podchodziłem do tematu jak "pies do jeża". Skończyło się totalną porażką na końcu deszczem i teleskop schowałem całkowicie rozregulowany :) wielkie rozczarowanie. Drugie podejście, to już bardziej metodyczna praca z nastawieniem na sukces...no albo przynajmniej jakiś krok w dobrym kierunku. Jeszcze przed świętami wielkanocnymi udało mi się zamówić w sklepie internetowym AllSky "Sztuczną gwiazdę" jak na załączonym obrazku obok (dostawa błyskawiczna - polecam). Urządzenie małe, mieści się w dłoni,  wykonane bardzo solidnie. Generowana plamka świetlna, imitująca światło gwiazdy, ma rozmiary 50 mikro z możliwością regulacji natężenia światła. Na przedniej części nadrukowana jest tabela z minimalnymi odległościami teleskopu od "gwiazdy" w zależności od apertury - dla SCT 11'' to dystans 24 metry. 

Drugą przydatną rzeczą przy kolimacji jest prosty software Mire de Collimation, który generuje siatkę w postaci okręgów za pomocą których można dokonać oceny czy cień zwierciadła wtórnego jest koncentryczny względem zwierciadła pierwotnego. Program można pobrać darmowo ze strony   >>> Mire De Collimation <<<

Pierwsza przymiarka wyraźnie pokazuje brak osiowości zwierciadeł teleskopu:


Dla osób jeszcze nie wprawionych w tej czynności przydatny może okazać się rysunek demonstrujący bardzo obrazowo, którymi śrubami kolimacyjnymi można osiągnąć pożądany efekt. Rysunek ściągnięty z  http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/2771-kolimacja-sct/


Efekt zgrubnej kolimacji wygląda jak na poniższym zdjęciu, choć jak teraz patrzę to widzę, że pierwsza ćwiartka (górna-prawa) troszkę różni się od trzeciej (dolna-lewa). To się jeszcze poprawi przy kolimacji na wyostrzonej gwiździe. Dzisiejszą kolimację robiłem w ogrodzie na minimalnej odległości "gwiazdy" od teleskopu - zabrakło mi dosłownie parę metrów i nie dałem rady już wyostrzyć plamki. Musiałbym złożyć sprzęt i przenieść w inne miejsce, ale to już wymagało by ponownego ustawiania sprzętu...na dziś mam już dosyć. I tak się cieszę się że udało  mi się pójść w dobrym kierunku. Następnym razem zajmę się tą dokładną częścią kolimacji teleskopu 





A....jeszcze jedno. Obserwując rozogniskowany obraz gwiazdy, dopiero zdałem sobie sprawę jak długo chłodzi się teleskop i jaki to ma wpływ na jakość obrazu. Tego trzeba doświadczyć. Dużo o tym czytałem ale pełnej świadomości chyba nie miałem. Na zdjęciu obok widać zdeformowany okrąg wywołany przez słup ciepłego powietrza wewnątrz tuby optycznej pomogli mi to wyjaśnić forumowicze z Forum Astronomicznego (zacząłem się już obawiać że mam coś nie tak z lustrem). Od dziś teleskop będzie się chłodził przynajmniej parę godzin przed sesją!!!