Friday, 24 April 2015

Maska Duncana c.d.


GENIALNE w swej prostocie - tyle chyba mogę powiedzieć o masce Duncana, którą w końcu udało mi się dziś wykonać. Właśnie popatrzyłem na blogu kiedy pisałem pierwszy raz o potrzebie kolimacji teleskopu i minął dziś dokładnie miesiąc. Nie bywałe jak szybko upływają dni. Permanentny brak czasu skutecznie uniemożliwia mi obserwacje nieba no ale w końcu wykroiłem to cudo :). Do dania dzisiejszego wydawało mi się, że mam już całkiem nieźle ustawione zwierciadła względem siebie, ale dzisiejsza sesja pokazała, że jednak nie do końca. Charakterystyczny wzór trzech ukośnych kresek nie schodzi się w jednym punkcie i tym bardziej nie krzyżuje po wyostrzeniu obrazu. Ewidentnie jedna śruba wymaga regulacji. Póki co odpuszczam sobie dziś dalsze kręcenie śrubkami bo bardzo ciężko chodzą i dalsze dokręcanie niesie ze sobą zbyt duże ryzyko że coś się uszkodzi (oby nie korektor!!!). 

Ponieważ chcę perfekcyjnie i co najważniejsze bezpiecznie skolimować teleskop zamówiłem w między czasie w Stanach Zjednoczonych śruby Bob'a (notabene sympatyczna nazwa od imienia producenta) co pozwoli zrezygnować z używania śrubokrętu i umożliwi pracę po prostu palcami (w ciemnościach łatwo zarysować płytę śrubokrętem). Zakup to koszt 28$ razem z przesyłką. W przyszłym tygodniu mam nadzieję dojdzie.


Strona producenta (rysunki, porady, ceny....) http://www.bobsknobs.com/SCT/page25/C11.html